Ministerstwo Infrastruktury chce, by w nowej unijnej perspektywie finansowej przeznaczyć 10 mld euro, tj. ok. 40 mld zł na program budowy metra. Ze środków tych mógłby skorzystać m.in. Kraków, który w czwartek przyjechał do Sejmu zabiegać o poparcie dla swojego projektu podziemnej kolei.
Kraków potrzebuje metra, ale nie zrealizuje go samodzielnie – z takim przesłaniem przedstawiciele stolicy Małopolski zwrócili się do parlamentarnego zespołu ds. budowy metra w Krakowie. Poprosili o wsparcie projektu na kilku płaszczyznach – organizacyjnej, legislacyjnej i finansowej – i uzyskali deklaracje pomocy.
– Dyskusja o metrze jest prawie tak stara jak smok wawelski – mówił w Sejmie Aleksander Miszalski, prezydent Krakowa. W referendum z 2014 r. za realizacją projektu opowiedziało się 55 proc. mieszkańców miasta, a obecnie poparcie dla przedsięwzięcia sięga ok. 70–80 proc. Jak przekonywał w Sejmie Aleksander Miszalski, za jego realizacją przemawiają względy gospodarcze, demograficzne (Kraków jest jednym z nielicznych miast zyskujących pod względem demografii – w ubiegłym roku liczba mieszkańców wzrosła o 1500 osób), a także transportowe. Miasto nie ma już przestrzeni do dalszego rozwoju komunikacji naziemnej, zwłaszcza szynowej, tymczasem każdego dnia do Krakowa wjeżdża 250 tys. samochodów – zarówno turystów, jak i osób pracujących lub uczących się.
Przeciętny kierowca w Krakowie spędza w korkach 100 godzin rocznie, natomiast według analiz w przyszłości aż 42 proc. ludności Małopolski będzie mieszkać w Krakowie. Metro, jak przekonywano, jest projektem nie tylko dla samego miasta, ale dla metropolii i całego regionu – przekonywali przedstawiciele Krakowa w Sejmie, apelując o wsparcie centralne dla tej inwestycji.
– Kraków to największe miasto Europy, które nie posiada metra. Chciałbym, aby ten projekt był traktowany nie tylko jako projekt krakowski, ale jako projekt ogólnopolski – mówił Aleksander Miszalski. – Przyjechaliśmy tutaj prosić o wsparcie – dodał. Jak wyjaśnił, chodzi zarówno o wsparcie w zakresie know-how ze strony instytucji rządowych, pomoc legislacyjną (np. w postaci specustawy, która pozwoli przyspieszyć procedury), jak i wsparcie finansowe.
40 mld zł na systemy metra
W tym ostatnim aspekcie konkretną propozycję przedstawił wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec. – Uważamy, że środki na to zadanie powinny pochodzić z nowej perspektywy finansowej na lata 2028–2034 – powiedział. – Będziemy proponować pani minister Katarzynie Pełczyńskiej-Nałęcz, aby w ramach alokacji przeznaczonej dla regionów zabezpieczono kwotę 10 miliardów euro na cały program metrowy w Polsce – dodał wiceszef resortu. – Uważamy, że tego typu środki są konieczne, aby rozwijać ten program zarówno w Krakowie, jak i ewentualnie w innych miastach, gdzie będzie to potrzebne – mówił wiceszef resortu infrastruktury.
Wsparcie dla krakowskiego projektu zadeklarował także przedstawiciel Ministerstwa Finansów, zapewniając, że zostanie zabezpieczony wkład własny dla inwestycji. Z kolei Ministerstwo Obrony Narodowej wskazało na możliwość wykorzystania na ten cel również funduszy przeznaczonych na ochronę ludności.
Metro w przyszłości może bowiem pełnić funkcję schronu lub przynajmniej miejsca ukrycia dla mieszkańców.
Dwie linie w zasięgu 40 proc. mieszkańców
Krakowskie metro, według dotychczas opracowanych planów, ma mieć dwie linie i 23 km długości. Przewidziano 11 punktów integracji z tramwajami lub koleją. Według szacunków, podziemna kolej będzie przewozić każdego dnia nawet 300 tys. pasażerów, a w zasięgu metra będzie mieszkać 40 proc. mieszkańców Krakowa.